jak nie płacić podatku

Jak nie płacić podatku w e-startupie?

Czasami zastanawiasz się co dajesz państwu (np. zatrudniasz ludzi), a co państwo daje Tobie. Każdy ma swoją filozofię. Dla tych, którzy mają deficyt sprawiedliwości społecznej podaję kilka ciekawych sposobów na minimalizację kosztów prowadzenia działalności i optymalizacji podatkowej. Jak nie płacić podatku? Sprawdź jak to robią inne startupy!

Jak nie płacić podatku… albo płacić go mniej.

Jeśli zależy Ci na tym aby uciec z e-biznesem przed podatkami musisz przemyśleć poniższe kwestie:

  • kto implementuje platformę sprzedaży (outsourcing?),
  • w jakim kraju rejestrujesz firmę oraz komponenty platformy (np. domeny, serwery, konta),
  • jak korzystać z przychodów.

Każde z powyższych zagadnień wymaga rozliczeń lub odpowiedzialności prawnej z Państwem, w którym prowadzimy dany biznes. W jednych krajach są duże obostrzenia w innych nie ma prawie żadnych. My próbujemy odpowiedzieć na pytanie „jak nie płacić podatku” lub go obniżyć, a więc szukamy tych drugich. Poniżej podaję sposoby rozwiązania i zagrożenia wynikające z takich działań.
Załóżmy, że chcemy przenieść/założyć e-firmę, która ma serwis do zamawiania koszulek z nadrukiem zdjęć użytkownika. Co musimy zrobić:

  1. Rejestracja domeny i zakup serwerów – dla naszych, koszulek na dzień dobry, wystarczy nam jeden dedykowany serwer oraz domeny z sufiksem kraju, w którym będziemy sprzedawać, jednak nie oznacza to, że firma musi być z tego samego kraju.
    Rekomendacje: zakup powyższych poza UE, najlepiej, w którymś z cywilizowanych krajów Azji lub Ameryki Południowej (ważne aby miały dobre SLA). Ma to na celu minimalizację odwoływania się urzędów do lokalizacji usług w razie problemów podatkowych czy prawnych.
    Zagrożenia: brak, ewentualnie kiedy zdecydujesz się na serwery w USA pamiętaj o międzynarodowych ustaleniach co do praw autorskich (jeśli serwis wykorzystuje obce materiały).
  2. Firma, konto i rozliczenia podatkowe – koszulki to nie jest super poważny biznes dlatego firma może być założona w tzw. raju podatkowym i nie powinno mieć to wielkiego wpływu na decyzje klientów (co do tego skąd jest firma).
    Rekomendacje: np. firma Seszelach (0% podatku dochodowego dla przychodów zagranicznych) poprzez offshorecompanyexperts.com, w pakiecie dadzą Ci konto sprzedawcy w Barclays Bank, adwokata, przedstawiciela firmy w danym kraju i wirtualne biuro w Londynie. Koszt ok. 10.000 zł rocznie. Jedyną wadą jest to, że płatności na stronie załatwią Ci jedynie przez kartę kredytową, ewentualnie międzynarodowe SMS. Np. polscy providerzy płatności (przelewy bankowe) często odmawiają firmom z rajów podatkowych świadczenia usług. Jeśli jednak założysz firmę na Cyprze (UE) to jest większe prawdopodobieństwo, że dadzą Ci konto do płatności. Ale tam jest 10% podatku i UE już pracuje nad tym aby Cypr blokował takie działania. :/
    Zagrożenia: abstrahując od transferu przychodu, tak naprawdę nie ma zagrożeń.
  3. Odpowiedni regulamin – komunikujesz strukturę i zasady firmy, której jesteś właścicielem, w innej jurysdykcji niż tej, w której prowadzisz działania biznesowe (np. wg prawa z Seszeli, sprzedając w UK).
    Rekomendacje: potrzebny Ci po prostu dobry prawnik znający się na e-biznesie, lub skorzystanie z serwisu snapterms.com.
    Zagrożenia: źle napisany regulamin 🙂 brak znajomości przez (taniego) prawnika realiów danego kraju rodzinnego lub słaba znajomość e-biznesu.
  4. Koszty pracy – wykonywanie serwisu i zleceń dla koszulek przez krajowych usługodawców wiąże się z odprowadzaniem ubezpieczeń itd. My tego nie chcemy.
    Rekomendacje: outsourcing, czyli:
    – implementacja platformy – poprzez Elance.com (unikajcie Azjatów, dobrze i w miarę tanio programują ludzie z Europy Wschodniej),
    – zakup niezadrukowanych koszulek – masowo z Chin i gdzieś magazynowanie, kupowanie np. poprzez Alibaba.com,
    – wykonywanie nadruków – drukarnia w innym azjatyckim Państwie gdzie czas dostawy jest krótki, bo z Chin wiemy, że trwa długo.
    Zagrożenia: niska jakość, brak kontroli.
  5. Korzystanie z przychodu – no dobrze, firma na Seszelach dobrze zarabia, ale jak skorzystać z tego aby zamówić sobie z dochodów jakieś pięciodniowe SPA we własnym kraju?
    Rekomedancje: to już bardzo zależy od profilu działalności i tutaj trzeba mieć naprawdę dobrego prawnika, który wszystko (włącznie z regulaminem) poukłada jak trzeba. Sposobami mogą być np. wykonywanie usług dla własnej firmy offshore jakichś usług, w ramach jakiejś formy prawnej, która minimalizuje ryzyko nałożenia podatku dochodowego.
    Zagrożenia: ta pozycja zawiera najwięcej zagrożeń i warto to skonsultować z prawnikiem… chyba, że planujesz się przeprowadzić na Seszele 🙂
Czytaj również:  Praca w internecie. Błogosławieństwo czy przekleństwo?
raje podatkowe
Przyjazne kraje (źr. Bankier.pl)

Porada z o.o.

Powyższe nie jest namawianiem do niepłacenia podatku czy unikania odpowiedzialności prawnej. Każdy według swojego sumienia rozważa kwestie patriotyzmu, praw autorskich, wykorzystywania patentów i inne. Ja nie ujawnię swoich preferencji. Jednak mogę powiedzieć, że w najbliższym czasie nie planuję takich metod działania.
Pokazuję powyższe jako ciekawostkę i zjawisko, które coraz częściej jest wykorzystywane przez startupy. Niekiedy całe zespoły przenoszą się w inne zakątki świata, np. do Hong-Kongu, bo nie podoba im się to jak traktuje ich własna ojczyzna 🙂 Dlatego może to być inspiracja do podróżowania po świecie, zdalnej pracy i jednoczesnego zarabiania, przy możliwie najniższych kosztach. Nie każdy ma ochotę na wojenki z rodzimymi urzędami.
Powyższe stosujesz na własną odpowiedzialność. Artykuł nie opisuje działań dla optymalizacji podatkowej dla konkretnego kraju, którego dana osoba jest obywatelem 🙂

31 thoughts on “Jak nie płacić podatku w e-startupie?

  1. Dobrze to zebrać do kupy czas i pokazać niektórym zawistnym. Zatrudnianie ludzi to nie przysługa dla państwa, to transakcja między przedsiębiorcą a pracownikiem, w którą państwo lubi się wtrącać lekko powiedziawszy.

  2. Dobrze to zebrać do kupy czas i pokazać niektórym zawistnym. Zatrudnianie ludzi to nie przysługa dla państwa, to transakcja między przedsiębiorcą a pracownikiem, w którą państwo lubi się wtrącać lekko powiedziawszy.

  3. Szczerze mówiąc – nie sądzę, by na początkowym etapie działalności takiego sklepu opłacalne było inwestowanie w firmę na Seszelach. Prędzej zastanowiłbym się nad skorzystaniem z oferty inkubatorów przedsiębiorczości. Tak samo z serwerem, nie przesadzajmy – serwer współdzielony na początku również w zupełności wystarczy.

    1. to potraktuj ten wpis jako zestaw działań do użycia kiedy e-biznes staje się mocno rentowny, w powyższym raczej nie skupiałem się na wyborze momentu to takich przenosin a na tym jak to zrobić.

  4. Szczerze mówiąc – nie sądzę, by na początkowym etapie działalności takiego sklepu opłacalne było inwestowanie w firmę na Seszelach. Prędzej zastanowiłbym się nad skorzystaniem z oferty inkubatorów przedsiębiorczości. Tak samo z serwerem, nie przesadzajmy – serwer współdzielony na początku również w zupełności wystarczy.

  5. czyli w skrócie – jak oszukać własne państwo i jednocześnie korzystać z warunków, które ono stwarza*. Mam nadzieję, że US już jedzie z kontrolą.
    * – stwarza. Jeśli nie zrób biznes w Somalii. Tam nie ma podatków.

    1. Oszukać? Jak ktoś Cię okrada, a Ty mówisz, że nie masz pieniędzy to rzeczywiście oszust jak cholera. Warunki też super, nie ma co, że zamiast myśleć o produkcie myśli się o podatkach.

    2. optymalizacja podatkowa ≠ oszustwo. obywatel ma prawo wykorzystywać wszystkie prawne metody, aby płacić mniejsze podatki – chyba zresztą było weryfikowane to już przed polskimi sądami.

    3. Michał Gwiazdowski – sorry, ale moja babcia i mama odłożyły na swoją emeryturę, więc jeśli ZUS bierze moje składki mówiąc, że to dla nich, to znaczy, że ktoś ICH pieniądze zajumał. I to nie byłem ja.

    4. oczywiście, jeśli nie przeszkadza Ci brak sensownej infrastruktury (internet, prąd), brak bezpieczeństwa fizycznego (wiesz, wojna te sprawy) i porządku prawnego (gwarantowanego przez te państwa z podatkami) to teoretycznie można 🙂

    5. piszesz o US a ja bardziej miałem na myśli pewien styl życia, że albo możesz się gdzies wyprowadzić albo podróżować i nie wyklucza to sprzedaży na rynek polski, jeśli żyję 80% czasu poza granicami to chyba patriotyczne dokładanie do ZUS jest mało logiczne

    6. Sam znam i polecam kilkanaście sposobów jak płacić mniej z ZUSem czy bez niego. Nie koniecznie trzeba przenosić firmę za granicę, można to zrobić całkowicie w oparciu o polskie warunki. A co do ZUSu, naszych babć i ew naszej przyszłości to rozejrzyj się dookoła. Wszystkie pieniądze płacone w jakiejkolwiek postaci (VAT, wszystkie składniki składek do ZUS, PIT, CIT, akcyzy, itp) trafiają i tak do wspólnego worka i kolejny minister decyduje jak chce co i komu da. Jeżeli wolisz oddawać pieniądze w zarządzanie komuś kogo nawet nie znasz i oczekujesz, że w imię źle pojętej równości On zapewni ci przeszłość, to w mojej ocenie jest to infantylne podejście do życia. Oczywiście każdy ma prawo samemu wybrać. Pozdrawiam wszystkich którzy biorą życie we własne ręce.

  6. czyli w skrócie – jak oszukać własne państwo i jednocześnie korzystać z warunków, które ono stwarza*. Mam nadzieję, że US już jedzie z kontrolą.
    * – stwarza. Jeśli nie zrób biznes w Somalii. Tam nie ma podatków.

  7. Oszukać? Jak ktoś Cię okrada, a Ty mówisz, że nie masz pieniędzy to rzeczywiście oszust jak cholera. Warunki też super, nie ma co, że zamiast myśleć o produkcie myśli się o podatkach.

  8. optymalizacja podatkowa ≠ oszustwo. obywatel ma prawo wykorzystywać wszystkie prawne metody, aby płacić mniejsze podatki – chyba zresztą było weryfikowane to już przed polskimi sądami.

  9. Michał Gwiazdowski – sorry, ale moja babcia i mama odłożyły na swoją emeryturę, więc jeśli ZUS bierze moje składki mówiąc, że to dla nich, to znaczy, że ktoś ICH pieniądze zajumał. I to nie byłem ja.

  10. oczywiście, jeśli nie przeszkadza Ci brak sensownej infrastruktury (internet, prąd), brak bezpieczeństwa fizycznego (wiesz, wojna te sprawy) i porządku prawnego (gwarantowanego przez te państwa z podatkami) to teoretycznie można 🙂

  11. piszesz o US a ja bardziej miałem na myśli pewien styl życia, że albo możesz się gdzies wyprowadzić albo podróżować i nie wyklucza to sprzedaży na rynek polski, jeśli żyję 80% czasu poza granicami to chyba patriotyczne dokładanie do ZUS jest mało logiczne

  12. Sam znam i polecam kilkanaście sposobów jak płacić mniej z ZUSem czy bez niego. Nie koniecznie trzeba przenosić firmę za granicę, można to zrobić całkowicie w oparciu o polskie warunki. A co do ZUSu, naszych babć i ew naszej przyszłości to rozejrzyj się dookoła. Wszystkie pieniądze płacone w jakiejkolwiek postaci (VAT, wszystkie składniki składek do ZUS, PIT, CIT, akcyzy, itp) trafiają i tak do wspólnego worka i kolejny minister decyduje jak chce co i komu da. Jeżeli wolisz oddawać pieniądze w zarządzanie komuś kogo nawet nie znasz i oczekujesz, że w imię źle pojętej równości On zapewni ci przeszłość, to w mojej ocenie jest to infantylne podejście do życia. Oczywiście każdy ma prawo samemu wybrać. Pozdrawiam wszystkich którzy biorą życie we własne ręce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *